Bogaty jak Polak

moneyGUS podał właśnie dane o wynagrodzeniach w PL. Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2015 r. wyniosło 3899,78 zł.

Jednak bardziej wiarygodna jest mediana, w/g której „średnie wynagrodzenie” będzie o ok 25% niższe, ale co najciekawsze, najczęstsze miesięczne wynagrodzenie brutto (dominanta) otrzymywane przez pracowników to już mniej niż 2200 PLN, czyli ok 1,6 tys. zł na rękę.

Po niemal 30 latach od transformacji najczęstszą wartością wynagrodzenia netto w Polsce jest ok 355 Euro, od tego należy odliczyć niebotyczne akcyzy, VATy, etc płacone w cenie nabywanych dóbr i wyjdzie nam kwota o kolejne 20% niższa, którą te osoby realnie dysponują. Jeżeli w 4 os rodzinie 2 dorosłe osoby tak zarabiają to na głowę miesięcznie w wielu rodzinach przypadnie 100-150 Euro (bez płatności transferowych).

No i jak tu mieć 2 dzieci?

Rynek ropy naftowej zmienia świat – część 1

oilDzisiaj z nieco innej beczki – beczki pełnej ropy naftowej. Ceny ropy wzbudzają tak samo duże emocje, jak niedawno jeszcze ceny złota. Mimo pewnych podobieństw surowce te różni jednak całkiem sporo. Różnica pomiędzy nimi związana jest z ich znaczeniem dla realnej sfery gospodarki. O ile złoto ma przede wszystkim wymiar inwestycyjno-spekulacyjno-finansowy i w niewielkim stopniu przekłada się na zmiany w poziomie rozwoju gospodarczego poszczególnych społeczeństw oraz indywidualnego dobrobytu zdecydowanej większości ich członków, o tyle ceny ropy naftowej wpływają na zamożność każdego z nas. Łączy je jednak ważna cecha – zmiany ich cen czynią niektórych bardziej zamożnymi, innych zrzucają w otchłanie nędzy. W przypadku złota najczęściej zwycięstwo lub przegrana dotyczy indywidualnego inwestora, w przypadku ropy naftowej całego społeczeństwa. Sprawdźmy więc kto zyskuje, a kto traci na spadku cen ropy naftowej. I gdzie jesteśmy my – Europejczycy. Czytaj dalej

Czy lepiej mieć 500 złotych, czy też może lepiej nie? Oto jest pytanie

500+Obserwując toczącą się na politycznej arenie debatę o programie 500+ i konsekwencjach finansowego wsparcia przypadającego na dzieci w polskich rodzinach, trudno nie chwycić się za głowę. Nie tyle nawet chwycić, co raczej regularnie uderzać nią w ścianę. Szczególnie po spektaklu, który wystawiła wczoraj rządząca do niedawna partia TKNTWDW, czyli „Ta-Której-Nazwę-Trochę-Wstyd-Dzisiaj-Wymawiać”, spektaklu zatytułowanego 500 dla każdego. Swoją drogą grunt to oryginalny pomysł.

No ale Ad Meritum Czytaj dalej

Słów kilka o kilku bogatych i … całej reszcie

rich and poorMamy 2016 rok. Nic wiele się nie zmieniło w gospodarce światowej, czyli nadal słabiutko. Problemów przybywa, zamiast ubywać, choćby w UE, której futerko z gronostajów mocno wyleniało w ostatnich czasach. Lecz choć poszczególne państwa i ich obywatele z trudem wiążą koniec z końcem, to są tacy dla których czas największego kryzysu ekonomicznego to czas żniw i napełniania i tak sporej kabzy. Czytaj dalej